Geoblog.pl    PiotrQ    Podróże    Przez cztery stolice do słońca o północy i zadumy w oknie nad fiordem.    ... widokową trasą do Dragsvik ...
Zwiń mapę
2008
05
lip

... widokową trasą do Dragsvik ...

 
Norwegia
Norwegia, Dragsvik
Przejechano 3771 km
 
Dobrze po 15:00 ruszamy dalej i po ostrym (nic nowego ☺) zjeździe, wzdłuż biegnącej głęboką doliną rzeki jedziemy międzynarodową E39 na południowy zachód. Po około godzinie skręciliśmy w lewo w zaczynającą się tu drogę 13, biegnącą aż do Stavanger. Naszym celem jednak było nie to odległe miasto (prawie 500 km na południe), lecz przejechanie początkowym jej odcinkiem, kolejnym z turystycznych szlaków Norwegii. Niespodziewanie dość, zaraz za wioską Vallestad, po lewej stronie szosy zobaczyliśmy kolejne spienione wody rzeki (jak się okazało – Gaula). Zjechaliśmy z szosy, ale nie trafiliśmy na parking, tylko na polną drogę biegnącą wprost przy rwącej wodzie. Ciekawostką była mini elektrownia wodna czerpiąca energię ze spadającej wody.

Na kolejnym odcinku, coraz ciekawszej widokowo, pnącej się ostro w górę przez malutkie wioski przycupnięte nas stokach, drogi spotkaliśmy się z nieznaną z polskich dróg sytuacją. Jadący przed nami kierowca autokaru, widząc, że biedzimy się jadąc powoli za nim i nie mogąc go w żaden sposób, z powodu licznych zakrętów, wyprzedzić, po prostu zatrzymał się na kolejnej mijance i gestem dał znać abyśmy pojechali przed nim. I dzięki temu uprzejmemu kierowcy mogliśmy zachwycać się nowymi widokami na kolejnych serpentynach, którymi zjeżdżaliśmy w kierunku do Sognefjord i miejscowości Dragsvik. Coraz niższe słońce już na pomarańczowo oświetlało zbocza po przeciwnej stronie kotliny, kładąc długie cienie na wodzie.
 
 
Zdjęcia (6)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ